Google+ Followers

poniedziałek, 18 stycznia 2016

WYMIANKA CAŁOROCZNA

Cześć. Z racji tego, iż dalej powinnam się uczyć na kolejne egzaminy, wymyśliłam sobie zabawę. Nie wiem czy wyjdzie, czy będą chętni, ale spróbować można. Chciałabym, żeby trwała cały rok i żeby każdy kto się do niej zgłosi, w każdym miesiącu dostanie prezent.

ZASADY:
1. Żeby wziąć udział w zabawie, trzeba być publicznym obserwatorem mojego bloga, zgłosić się pod tym postem, podać swojego maila oraz wkleić baner na bloga. (Osoby nie posiadające bloga, zgłaszają się pod tym postem z mailem)

2. W każdym miesiącu będę podawać jakieś hasło np. zima. I kupujemy kopertę bąbelkową rozmiar A5 i wkładamy tam wszystko co kojarzy nam się z tym hasłem. Mogą to być rzeczy własnoręcznie wykonane, mogą być kupione jakieś drobiazgi. Celem jest, by wydać jak najmniej, ale żeby paczka była jak najbardziej urozmaicona.

3. W każdym miesiącu przyjmuję nowe zgłoszenia, czyli nie trzeba brać udziału cały rok.

4. Ja również biorę udział w wymiance.

5. Do końca każdego miesiąca przyjmuję zgłoszenia. Potem losuję każdej osobie inną i mamy dwa tygodnie na wysłanie paczuszki. Ważne, żeby nie mówić kogo się wylosowało, żeby odbiorca miał niespodziankę.

6. Po zgłoszeniu się, ja wysyłam do Was maile z prośbą o adres.

7. Celem jest zabawa, więc bądźmy uczciwi. Każdy chciałby dostać paczkę, więc wyślijmy ją, jeśli w coś się angażujemy.

To chyba tyle, jeśli chodzi o zasady. Jak o czymś zapomniałam, z góry przepraszam. Myślę o wszystkim naraz. :) Jak coś jest niejasne, pisać, pytać, nie gryzę! Pod spodem wklejam banerek i piszę listę zgłaszających się. PAMIĘTAJCIE! Macie czas do końca miesiąca, żeby się zgłosić. A hasło na luty to MIŁOŚĆ (z racji Walentynek, a co ^^).
Pozdrawiam serdecznie. :)

BANER:

LISTA OSÓB - LUTY:
1. marysse
2. Sawatka
3. shire

piątek, 15 stycznia 2016

Urodzinowe niespodzianki

Cześć.
Ostatnimi dniami nie czuję się dobrze. Myślałam, że jak minie pierwszy trymestr, to skończą się poranne mdłości i bieganie do toalety. i znowu się myliłam. Jest jeszcze gorzej, bo nie tylko rano, a praktycznie po każdym posiłku. Przez to czuję się taka zmęczona i na nic nie mam ochoty. ale nic. Koniec tego tematu.
Dzisiaj chciałam pokazać moje urodzinowe przesyłki. Mimo, iż to było jakiś czas temu, ale nic nie szkodzi. Nie przedawniło się. :)

Pierwsza, to kartka urodzinowa, która przyszła do mnie z Liverpoolu od mojej przyjaciółki. Sprawiła mi chyba największą radość.






Druga kartka, dosyć stara. Jednak adresatka wiedziała, że takie kartki lubię. Pochodzi od babci mojej dobrej koleżanki. Przywiozła mi ją (wraz z mnóstwem pocztówek) na imprezę urodzinową. Jaka byłam mile zaskoczona. Oczywiście nie obyło się bez telefonów od niej i życzeń urodzinowych. Cudowna niespodzianka. :)


Trzecia przesyłka to karteczka z wierszykiem (życzeniami urodzinowymi), która przyszła do mnie osobiście wraz z adresatką oraz wielkim kartonem z prezentami. Niestety nie robiłam zdjęć samych rzeczy z pudełka, ale przeczytacie sobie o nich w wierszyku. :)




Na dzisiaj to tyle. Tak fajnie sobie przypomnieć te przesyłki. Dały mi wiele radości. 
Czy Wy też tak macie? Tak niewiele, to dla Was tak dużo, jak dla mnie? 
Pozdrawiam serdecznie! :)

sobota, 9 stycznia 2016

24.

SESJA (System Eliminacji Studentów Jest Aktywny) zbliża się wielkimi krokami. A ja co robię? Na pewno się nie uczę. Chociaż zaczęłam robić notatki z jednego przedmiotu. A to już jest jakiś postęp.


No właśnie może przez to, że powinnam robić mnóstwo innych rzeczy, wróciłam tu, do pisania. Zazwyczaj tak jest. Człowiek będzie robił wszystko, tylko nie to, co powinien. A ja tak mam zawsze. Jednak muszę się w końcu przełamać, ale jeszcze nie teraz. Przecież do wtorku, jeszcze tylee czasu. Dam radę!

Odwiedził mnie dzisiaj mój przyjaciel. Wracał akurat z gór, to wpadł na herbatkę. Nie miał zbyt dużo czasu, ale zdążyliśmy wybrać się do galerii i zjeść obiad na mieście. Jako, że on mnie dobrze zna, nie obyło się bez najwspanialszego prezentu na świecie. Jakiego? POCZTÓWEK!!!






To mnie zawsze cieszy i chyba nigdy nie przestanie. W końcu warto mieć jakieś hobby. U mnie padło właśnie na to. A więc moja już dosyć pokaźna kolekcja dostała trzy nowe nabytki z Duszników Zdrój.
Ostatnio robiąc remoncik w pokoju, sprzątałam w szafie. Musiałam też przenieść wiele rzeczy. Z pocztówkami męczyłam się najbardziej. Wiecie jaki to problem wsadzić w jedno, dostępne miejsce pięć kartonów z pocztówkami w mieszkaniu w bloku? Ale udało się. Jakoś się pomieściły. lecz to mnie nie zniechęca. Zbieram dalej. Wysyłam, dostaję, często proszę, szukam na stronach jakiś fajnych okazji. Kupuję za grosze, a czasem nic za nie nie płacę. W końcu robię to, co kocham robić.
 i kropka

piątek, 8 stycznia 2016

23.

Cześć i czołem.
Miały być zmiany na blogu. Nie ma.
Miało być coś nowego. Nie ma.
Jest nowe mieszkanie. Nowe życie.
Zatęskniłam, więc wracam. Nie wiem na jak długo. Przynoszę wieści: zostanę mamą! Ale nie o tym.

W skrzynce pusto. Miałam małą przerwę. Brak listów. Brak pocztówek. Brak czegokolwiek. Jednak trzeba się wziąć i coś zrobić. Strasznie mi tego brakuje, więc może się uda. Trzymam kciuki. za siebie. A teraz idę Was poodwiedzać, chociaż trochę.

Do kolejnego!