Google+ Followers

wtorek, 12 grudnia 2017

27.

Witajcie.
Wracam po rocznej przerwie. Mam nadzieję, że na długo :) Dzieciątko już odchowane, więc można działać.
Tutaj przerwę sobie zrobiłam, ale nie w skrzynce. Szykuje teraz coś dla Was. Mianowicie testuję teraz pewien specyfik prosto z Chin (tak, też uzaleznilam się od aliexpress). Narazie nie zdradzam więcej szczegółów. Jak będzie gotowa, dostaniecie wszystko na tacy, a tymczasem żegnam się i do zobaczenia niebawem. :)

poniedziałek, 18 stycznia 2016

WYMIANKA CAŁOROCZNA

Cześć. Z racji tego, iż dalej powinnam się uczyć na kolejne egzaminy, wymyśliłam sobie zabawę. Nie wiem czy wyjdzie, czy będą chętni, ale spróbować można. Chciałabym, żeby trwała cały rok i żeby każdy kto się do niej zgłosi, w każdym miesiącu dostanie prezent.

ZASADY:
1. Żeby wziąć udział w zabawie, trzeba być publicznym obserwatorem mojego bloga, zgłosić się pod tym postem, podać swojego maila oraz wkleić baner na bloga. (Osoby nie posiadające bloga, zgłaszają się pod tym postem z mailem)

2. W każdym miesiącu będę podawać jakieś hasło np. zima. I kupujemy kopertę bąbelkową rozmiar A5 i wkładamy tam wszystko co kojarzy nam się z tym hasłem. Mogą to być rzeczy własnoręcznie wykonane, mogą być kupione jakieś drobiazgi. Celem jest, by wydać jak najmniej, ale żeby paczka była jak najbardziej urozmaicona.

3. W każdym miesiącu przyjmuję nowe zgłoszenia, czyli nie trzeba brać udziału cały rok.

4. Ja również biorę udział w wymiance.

5. Do końca każdego miesiąca przyjmuję zgłoszenia. Potem losuję każdej osobie inną i mamy dwa tygodnie na wysłanie paczuszki. Ważne, żeby nie mówić kogo się wylosowało, żeby odbiorca miał niespodziankę.

6. Po zgłoszeniu się, ja wysyłam do Was maile z prośbą o adres.

7. Celem jest zabawa, więc bądźmy uczciwi. Każdy chciałby dostać paczkę, więc wyślijmy ją, jeśli w coś się angażujemy.

To chyba tyle, jeśli chodzi o zasady. Jak o czymś zapomniałam, z góry przepraszam. Myślę o wszystkim naraz. :) Jak coś jest niejasne, pisać, pytać, nie gryzę! Pod spodem wklejam banerek i piszę listę zgłaszających się. PAMIĘTAJCIE! Macie czas do końca miesiąca, żeby się zgłosić. A hasło na luty to MIŁOŚĆ (z racji Walentynek, a co ^^).
Pozdrawiam serdecznie. :)

BANER:

LISTA OSÓB - LUTY:
1. marysse
2. Sawatka
3. shire

piątek, 15 stycznia 2016

Urodzinowe niespodzianki

Cześć.
Ostatnimi dniami nie czuję się dobrze. Myślałam, że jak minie pierwszy trymestr, to skończą się poranne mdłości i bieganie do toalety. i znowu się myliłam. Jest jeszcze gorzej, bo nie tylko rano, a praktycznie po każdym posiłku. Przez to czuję się taka zmęczona i na nic nie mam ochoty. ale nic. Koniec tego tematu.
Dzisiaj chciałam pokazać moje urodzinowe przesyłki. Mimo, iż to było jakiś czas temu, ale nic nie szkodzi. Nie przedawniło się. :)

Pierwsza, to kartka urodzinowa, która przyszła do mnie z Liverpoolu od mojej przyjaciółki. Sprawiła mi chyba największą radość.






Druga kartka, dosyć stara. Jednak adresatka wiedziała, że takie kartki lubię. Pochodzi od babci mojej dobrej koleżanki. Przywiozła mi ją (wraz z mnóstwem pocztówek) na imprezę urodzinową. Jaka byłam mile zaskoczona. Oczywiście nie obyło się bez telefonów od niej i życzeń urodzinowych. Cudowna niespodzianka. :)


Trzecia przesyłka to karteczka z wierszykiem (życzeniami urodzinowymi), która przyszła do mnie osobiście wraz z adresatką oraz wielkim kartonem z prezentami. Niestety nie robiłam zdjęć samych rzeczy z pudełka, ale przeczytacie sobie o nich w wierszyku. :)




Na dzisiaj to tyle. Tak fajnie sobie przypomnieć te przesyłki. Dały mi wiele radości. 
Czy Wy też tak macie? Tak niewiele, to dla Was tak dużo, jak dla mnie? 
Pozdrawiam serdecznie! :)

sobota, 9 stycznia 2016

24.

SESJA (System Eliminacji Studentów Jest Aktywny) zbliża się wielkimi krokami. A ja co robię? Na pewno się nie uczę. Chociaż zaczęłam robić notatki z jednego przedmiotu. A to już jest jakiś postęp.


No właśnie może przez to, że powinnam robić mnóstwo innych rzeczy, wróciłam tu, do pisania. Zazwyczaj tak jest. Człowiek będzie robił wszystko, tylko nie to, co powinien. A ja tak mam zawsze. Jednak muszę się w końcu przełamać, ale jeszcze nie teraz. Przecież do wtorku, jeszcze tylee czasu. Dam radę!

Odwiedził mnie dzisiaj mój przyjaciel. Wracał akurat z gór, to wpadł na herbatkę. Nie miał zbyt dużo czasu, ale zdążyliśmy wybrać się do galerii i zjeść obiad na mieście. Jako, że on mnie dobrze zna, nie obyło się bez najwspanialszego prezentu na świecie. Jakiego? POCZTÓWEK!!!






To mnie zawsze cieszy i chyba nigdy nie przestanie. W końcu warto mieć jakieś hobby. U mnie padło właśnie na to. A więc moja już dosyć pokaźna kolekcja dostała trzy nowe nabytki z Duszników Zdrój.
Ostatnio robiąc remoncik w pokoju, sprzątałam w szafie. Musiałam też przenieść wiele rzeczy. Z pocztówkami męczyłam się najbardziej. Wiecie jaki to problem wsadzić w jedno, dostępne miejsce pięć kartonów z pocztówkami w mieszkaniu w bloku? Ale udało się. Jakoś się pomieściły. lecz to mnie nie zniechęca. Zbieram dalej. Wysyłam, dostaję, często proszę, szukam na stronach jakiś fajnych okazji. Kupuję za grosze, a czasem nic za nie nie płacę. W końcu robię to, co kocham robić.
 i kropka

piątek, 8 stycznia 2016

23.

Cześć i czołem.
Miały być zmiany na blogu. Nie ma.
Miało być coś nowego. Nie ma.
Jest nowe mieszkanie. Nowe życie.
Zatęskniłam, więc wracam. Nie wiem na jak długo. Przynoszę wieści: zostanę mamą! Ale nie o tym.

W skrzynce pusto. Miałam małą przerwę. Brak listów. Brak pocztówek. Brak czegokolwiek. Jednak trzeba się wziąć i coś zrobić. Strasznie mi tego brakuje, więc może się uda. Trzymam kciuki. za siebie. A teraz idę Was poodwiedzać, chociaż trochę.

Do kolejnego!

sobota, 9 sierpnia 2014

22.

Czołem.
Ostatnio jakoś kompletnie nie mam czasu na wysyłanie maili, więc z paczkami też jest problem. Ale w skrzynce coś jeszcze znajduję. :) Przeważnie są to pocztówki, ale nie narzekam w ogóle. :)
Jednak jakiś czas temu przyszła paczka z Always, zupełnie jej sie nie spodziewałam. Pamiętałam, że kiedyś wypełniałam jakąś ankietę i pisałam coś, żeby zostać jedną z testerek, ale nawet nie wierzyłam, że się uda. I się udało! :) Przyszły dwie paczuszki podpasek, zawsze się przydadzą. :P

Kilka dni temu przyszła też paczka z gminy Szerzyny. Oj, nie pamiętam kiedy ostatnio wysyłałam jakies maile do gmin. Też miło, bo zawartością są pocztówki!
No, a teraz SWAP z pewna dziewczyną z Taiwanu. Zapomniałam zrobić zdjęcia paczki, którą ja jej przygotowałam, ale mam zdjęcie tego, co od niej dostałam. :) Mianowicie: jest to pocztówka, bilet oraz przepiekny brelok. (chyba przypne go do kluczyków od auta, bo za często je gubię w torebce)
Wczoraj przyszła pocztówka (już druga) od tajemniczego TOMasza. Nie wiem kim jesteś, ale bardzo Ci dziękuję. Sprawiłeś mi wielką radość! ;) Pierwsza jest z Mallorcy, natomiast druga z UK.
I na koniec pocztówka z Egiptu, którą przywieźli mi rodzice ;) Dokładniej z Sharm El Sheikh.

Na dzisiaj już konczę, bo ktoś jutro rano musi wstać do pracy. Nadchodzi weekend, więc skrzynka będzie pusta. :( Ale mam nadzieję, że w tygodniu coś przyjdzie.
Pozdrawiam.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Za krótko.



Cześć. Czołem.
Jak jest czas, to nie ma o czym pisać. Jak jest o czym pisać, to nie ma czasu. Też tak macie? Mam dla Was kilka przesyłek, ale jednak nie dziś o tym, ponieważ na dzisiaj przygotowałam relację z woodstocku.
Byliście? Pochwalcie się! ;)
Ja odwiedziłam Kostrzyn tylko na jeden dzień. Mam 130 km, więc było warto. 1 sierpnia skonczyłam pracę o 8 rano, więc zapakowaliśmy samochód i ruszyliśmy podbijać najlepszy festiwal świata!
Dojechaliśmy dosyć szybko, nie było korków, ale za to upał doskwierał. Jednak to nie przeszkadzało. Już około 13 kręcilismy się pod Wielką Sceną, a koncert Tabu miał wystartować dopiero o 15. Ale przeczekaliśmy, wypilismy piwo.



 Zdjęć za dużo nie narobiłam. A zresztą prawie na każdym koncercie byłam pod samą sceną, więc nawet nie miałam jak. Nie ryzykowałam i nie brałam telefonu.
Choć znałam tylko jedną piosenkę Tabu, to bardzo mi się ich koncert podobał. No sam klimat jest świetny. :)
Potem mieliśmy przerwę dosyć dlugą. Chłopaki zostawili mnie i Piotrusia i powędrowali po alkoo do Tesco. Trochę się na nich naczekaliśmy. A jak przyszli, to ja musiałam gnać do auta, bo zostawili moja torebkę ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Gamonie -,-
portfel.telefon.papierosy.
Zła jak osa poleciałam na parking. (kawałek był) Bałam sie, że nie zdążę na Lao Che, bo w sumie na nich przyjechałam, ale cudem zdążyłam. I było pięknie. <3
Małe pogo, straz pożarna lejącą wodą. Cudowniee!
A no tak. Zapomniałam o godzinie "W". To też zorganizowali. Przez 70 sekund zachowalismy ciszę. Puścili przez ten filmik ze zdjęciami z Powstania i wyła stara syrena. Wszyscy stali. To było na prawdę coś niesamowitego. A najlepsze, gdy po tym wszystkim całe pole woodstockowiczów zaczęło spiewać hymn. Łezka poleciała. Jednak nie brakuje nam patriotów w tej Polsce.


Po tym wszystkim był jeszcze koncert Asid Drinkers. Jednak jego oglądałam już  "z góry". :)
Cudowny dzień, cudowne przeżycie. Szkoda, że tak krótko. :( Jednak praca. Wolałam być na Comie, ale akurat wtedy miałam nockę, więc nie wypaliło. Za rok jadę na cały woodstock. Tak jak w tamtym roku, nie daruję!

Nie obeszlo się bez przywiezienia czegoś. :)
Sobie: pocztówkę oraz koszulkę.Kamilowi : koszulkę. Siostrze: przypinkę.Reszcie: pocztówki.