Dzisiaj przychodzę do Was z zupełnie innym postem. Mianowicie zgłosiłam się w wyzwaniu u Ewy No to teraz pytanie, co to za wyzwanie? Nazywa się Tniemy i gniemy.
Dla mnie to było prawdziwe wyzwania, ponieważ nigdy nic nie tworzyłam. Nie licząc prac na plastykę w szkole podstawowej, nie robiłam nigdy kartek. Jednak od dłuższego czasu, przeglądam blogi z rękodziełem i strasznie zazdroszczę dziewczynom talentu. Pewnego razu natknęłam się właśnie na wspomniane wyzwanie oraz instrukcję jak takową kartę wykonać. Pomyślałam: dlaczego by nie spróbować. I tam o to powstały dwie kartki stworzone z tego, co znalazłam u młodszej siostry w pokoju. Ostrzegam, że cuda to nie są, ale za to są starania i serce ♥ .Konstruktywna krytyka wskazana :)
Kartka stworzona z okazji Dnia Kota, to ta pierwsza. Ten kotek 😻 to nic innego jak karteczka, którą kiedyś się zbierało do segregatorów. :)
Druga kartka powstała na Dzień Babci, jednak nie wyrobiłam się w czasie. ;( Babulka to kolorowanka wydrukowana z internetu i pokolorowana cienkimi mazakami.
Narazie tyle. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś stworzyć, bo strasznie mi się to spodobało. Tylko czasu brakuje. W ogóle gdyby nie Ewa, autorka wyzwania, wcale bym nie umieściła tych prac. Zabrakło mi odwagi, a ona mi jej dodała za co serdecznie dziękuję.
Żegnam się z Wami, dodając jeszcze dwie kartki, które stworzyła moja 12-letnia siostra :)





















